poniedziałek, 28 października 2013

Gra wstępna

Życie jest piękne!

I tego się trzymajmy. Czasem jednak jawa miesza mi się ze snem.


Wczoraj znowu odwiedziłam mojego Naj.

Przed moim przyjściem rozpalił w kominku. Wymościł przed nim posłanie na podłodze...
Zapalił naszykowane uprzednio świece i uwolnił cudny zapach olejku cynamonowego. Sam pachniał jak zawsze delikatnie i niezwykle podniecająco i już w muzealnej sieni zaczął mnie całować.
Jak ja piekielnie kocham być tak doceniana i pieszczona.... Lhasa już śpiewała w tle... Wino oddychało w odkorkowanej butelce...

piątek, 25 października 2013

Lhasa de Sela - De cara a la pared


Cudowne.
Jestem ciągle pod wrażeniem.
Tak mnie muzyka Lhasy opanowała, że nie umiem na razie o żadnej innej myśleć.











Tekst piosenki w języku hiszpańskim:

Wersja polska piosenki:
De cara a la pared

Llorando
de cara a la pared
se apaga la ciudad

Llorando
Y no hay màs
muero quizas
Adonde estàs?

Soñando
de cara a la pared
se quema la ciudad

Soñando
sin respirar
te quiero amar
te quiero amar

Rezando
de cara a la pared
se hunde la ciudad

Rezando
Santa Maria
Santa Maria
Santa Maria
Twarzą przy ścianie

Szlochając
twarzą przy ścianie
zamarło miasto

Szlochając
I nic więcej
może umieram
Gdzie jesteś?

Marząc
twarzą przy ścianie
spaliło się miasto

Marząc
bez tchu
pragnę kochać cię
pragnę kochać cię

Modląc się
twarzą przy ścianie
runęło miasto

Modląc się
Święta Mario
Święta Mario
Święta Mario

środa, 23 października 2013

Masaż bańkami chińskimi

Walka z cellulitem


Cellulit na udach i pupie mam od dawien dawna. 
Minionego lata wstydziłam się chodzić w krótkich spodenkach i spódnicach. Oczywiście to przeszkadza właściwie tylko mi, faceci na to w ogóle nie patrzą, dla nich ważne są inne rzeczy – patrz: uśmiech, poczucie humoru, inteligencja, cała sylwetka i przede wszystkim seksualność. 

Prawdopodobnie tylko ja sama widzę swoje cielesne niedostatki i mi to przeszkadza. 

Szczerze mówiąc, widzę też cellulit u swojego potomstwa.
 

Postanowiłam coś ze swymi udami zrobić dodatkowo, bo staram się mało i zdrowo jeść i regularnie solidnie ćwiczyć. 
Pić wody niestety w nadmiarze nie lubię…
 

W tym celu zakupiłam przez internet gumowe bańki chińskie (6,5 cm, 5,5 cm,  4 cm, 2,5 cm). 





Odważyłam się spróbować, podpatrzywszy uprzednio na You Tube, jak się masuje uda. Robię to sama. 

Po dwóch tygodniach już był zauważalny efekt. Teraz, po prawie dwóch miesiącach jest świetnie! Szkoda, że już się lato skończyło… :(
 

Siniaki oczywiście były niemałe (mój Najlepszy orzekł, że tak jest nawet ciekawiej, kochany!; innym też nie przeszkadzały), to nieuniknione przy tym masażu. Najdłużej się utrzymywały u góry po wewnętrznej stronie ud, tam najbardziej boli i ciągnie podczas masowania, ale siłę zasysania można sobie odpowiednio do potrzeb regulować.
Mnie na początku bardzo ciągnęło i bolało, więc odrywałam szybko bańkę w czasie masowania. Teraz się przyzwyczaiłam i nic już nie boli.
 

Początkowo moje masaże trwały tak z 3 ― 4 minuty na każde udo i pośladek, teraz wytrzymuję już przynajmniej po 10 min (dłużej nie ma sensu), a więc zrobiłam wyraźne postępy. 
Mogę już zmniejszyć częstotliwość zabiegów do 3 ― 4 razy w tygodniu. W początkowych dwóch tygodniach jechałam codziennie, nie było taryfy ulgowej.

Masowałam się do niedawna jedną z baniek, tą drugą z kolei (5,5 cm), licząc od największej do najmniejszej. 
Przysysam ją do ciała i prowadzę zassaną w górę i w dół, na boki, robię ruchy okrężne; jak się odessie, to zasysam z powrotem i tak do znudzenia.
Ostatnio dalej nią masuję jedną nogę i pośladek, a na ten czas trzy pozostałe przysysam do drugiego uda. To mój nowy pomysł wykorzystania pozostałych baniek, bo największa jest za twarda i za duża do mojej ręki, a dwie małe są zbyt małe do masowania. 
Po takim 10-minutowym przyssaniu mam niestety nowe, okrągłe ślady, ale i one po dwóch dniach miną. To jest w końcu efekt pożądany, bo znaczy to, że ciało dobrze reaguje, o to chodzi przy stawianiu baniek.
 

Do zabiegów stosuję oczywiście oliwkę (Bambino).

Zmniejszenia objętości ud (moje są dość grube) nie stwierdziłam, ale jędrność i gładkość skóry jest zauważalna i bardzo zadowalająca, po prostu skóra jest świetna!  :)

Dawno mi się moje nogi tak nie podobały! A może nawet nigdy...???

Polecam taki masaż, jeśli chcecie wyglądać dobrze :)



Na skutek mojej nieudolności blogowej skasowałam post o bańkach chińskich ze świetnymi komentarzami Maszkara. 
Odnalazłam w sieci na szczęście te komentarze, a raczej moją wymianę myśli z Maszkarem, więc niniejszym wkleiłam ją poniżej.

7 komentarzy:

  1. Gdybym zobaczył tę pupę, te udka,
    pewnie już bym nie wyszedł z Twojego ogródka.
    I po co pięćdziesiątki, gdy tam tyle słodu,
    piłbym, smakował, lizał i nie zaznał głodu.
    Wybacz jeśli poczułaś, że Cię zaniedbuję.
    Odrobię, musisz zaznać jak Cię podskubuję.




    1. Tak, me wdzięki i ja cała głodne są atencji
      podskubuj więc gdy zechcesz
      i trwaj w rewerencji.
  2. W rewerencji? No tak.
    Pani na swe kolana przed Tobą dziś padam,
    czoło chylę najniżej, hołd u stóp Ci składam,
    by oczy mogły wtargnąć pod krajem sukienki,
    podziwiać jędrność, kształty, a nos woń wisienki,
    przez dotyk, smaki, aurę i meandry zmysłów,
    w pieszczotach, i spełnieniach dotrzeć do umysłu.

    Odpowiedzi


    1. Umysł mój, Maszkarze, dość jest nawet chłonny,
      lecz nie doścignie Twego w rymów układaniu.
      W każdym razie proszę, abyś, kiedyś wolny
      wpadł na mego bloga i nie uległ spaniu.
    2. Wolę wpadać na Ciebie,
      niż na Twego bloga,
      a wytyczona granica
      zbyt sroga.
      Blog dobry,
      lecz ma dusza krzyczy,
      nie potrzeba mi bloga,
      tylko Twojej ...
      gawędy,
      bo chwila to błoga.
    3. Każdemu wolno marzyć,
      zatem cny Maszkarku
      pogrzej się w mej aurze,
      lecz nie trać umiarku.
  3. Czytam Cię z przyjemnością,
    jesteś zbyt łaskawa,
    marzyć nie będę, znikam,
    rozgrzeje mnie kawa. ;-)
    Odpowiedz

niedziela, 20 października 2013

Całowanie dłuższe od stosunku (cz. 2)

Gwałtowny orgazm po długim całowaniu


Całujemy się jak zawsze z pełną siłą, bez hamulców, zaborczo, pazernie, zasysając język i wargi partnera. 
Uwielbiam, kiedy on wciąga, wsysa mają dolną wargę, potem leciutko górną... Wpycha mi język do ust i buszuje w nich, jednocześnie przyciskając mnie do swojego ciała, trzymając w zachłannym, pożerającym uścisku, powodującym niesamowity, nagły  wzrost pożądania, co daje się wyczuć natychmiast na wysokości łona. 

To jest facet, w którego oczach jestem megasexy, bo jestem, on mnie taką stworzył! Przy nim moja seksualność wybucha jak wulkan. Wystarczy moje wymowne spojrzenie, a jego penis natychmiast reaguje, zatem dotyk, zetknięcie warg, pocałunek powoduje u niego natychmiastową eksplozję. 
To jest właśnie niesamowicie piękne. To mnie cholernie podnieca, dzięki temu dalsza gra wstępna nie musi być długa.

Rozbieramy się na wzajem ze zwierzęcą pazernością... cały czas mając na myśli to co nastąpi...

sobota, 19 października 2013

Lhasa de Sela - Pa'Llegar a tu Lado

Dawno nie słyszałam, żeby tak pięknie ktoś śpiewał o miłości.

 Pa'Llegar a tu Lado

Gracias a tu cuerpo doy
Por haberme esperado
Tuve que perderme pa'
Llegar hasta tu lado

Gracias a tus brazos doy
Por haberme alcanzado
Tuve que alejarme pa'
Llegar hasta tu lado

Gracias a tus manos doy
Por haberme aguantado
Tuve que quemarme
Pa'llegar hasta tu lado



piątek, 18 października 2013

Całowanie dłuższe od stosunku (cz. 1)

Znowu razem ― cudowne całowanie

Pierwszy namówił mnie na spotkanie. Jego aktualna kobieta wyjechała na dwa dni do Gdańska na jakiś zjazd absolwentów, więc ma trochę czasu, z którego nie musi się przed nikim spowiadać. Ostatnio widujemy się z doskoku, bo on jest strasznie zalatany. Odbudowuje sobie po raz kolejny życie.

Przyjechał do mnie do domu pod jakimś błahym pretekstem, a ja skorzystałam z okazji, że jedzie do miasta i zabrałam się z nim. Pojechaliśmy oczywiście w sobie wiadome miejsce. To całkiem ładnie wyposażony, przyjemny apartamencik z fantastyczną dużą, ciepłą łazienką.

środa, 16 października 2013

Nowego romansu nie będzie :(



Spieszę zaspokoić ciekawość co poniektórych w sprawie mojego nowego romansu ― na razie go nie będzie. 


wtorek, 8 października 2013

Tło do cudownego seksu

Lhasa - Con toda palabra


To mnie normalnie ostatnio rozwaliło. Tak mi się podoba, że od czterech dni chodzi mi na okrągło po głowie. 
Dawno nie słyszałam tak cudnego, głębokiego i przeszywającego głosu, utworu.
Wykonawczyni to Lhasa (Lhasa de Sela). Niestety już nieżyjąca. Zmarła na raka piersi w wieku 38 lat.
Ma tak piękny, głęboki i seksowny głos, że można słuchać na okrągło.



Con Toda Palabra

Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/Lhasa-De-Sela-Con-Toda-Palabra-lyrics.html#YKxX6JXUbBT6dxGv.99
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/con-toda-palabra-every-word.html#4zxQhqjOT77GCbMF.99







Con Toda Palabra

Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/Lhasa-De-Sela-Con-Toda-Palabra-lyrics.html#YKxX6JXUbBT6dxGv.99

Z każdym słowem, 

z każdym uśmiechem, 

z każdym spojrzeniem, 

z każdą pieszczotą 

zbliżam się do wody 

pijąc twoje pocałunki, 

światło twojej twarzy, 

światło twojego ciała. 



Kochać cię to jak błaganie (modlitwa), 

śpiew niemowy czy spojrzenie ślepego, 

odkryty sekret. 



Wchodzę w twoje ramiona 

ze strachem i ze spokojem, 

z błaganiem na ustach, 

z modlitwą w duszy. 



Każde słowo, 

każdy uśmiech, 

każde spojrzenie, 

każda pieszczota 

zbliża mnie do ognia, 

który wszystko spala, 

światło twojej twarzy, 

światło twojego ciała…


Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/Lhasa-De-Sela-Con-Toda-Palabra-lyrics.html#hf4vM57bYDw1Rgla.99
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/Lhasa-De-Sela-Con-Toda-Palabra-lyrics.html#hf4vM57bYDw1Rgla.99

Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al agua
Bebiendo tu beso
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma
Con toda palabra
Con toda sonrisa
Con toda mirada
Con toda caricia
Me acerco al fuego
Que todo lo quema
La luz de tu cara
La luz de tu cuerpo
Es ruego el quererte
Es canto de mudo
Mirada de ciego
Secreto desnudo
Me entrego a tus brazos
Con miedo y con calma
Y un ruego en la boca
Y un ruego en el alma

Przeczytaj więcej tutaj: http://lyricstranslate.com/pl/con-toda-palabra-every-word.html#4zxQhqjOT77GCbMF.99

poniedziałek, 7 października 2013

Ale miałam znakomity dzień!!! Dzień seksu :)


I to poniedziałek! 7 października, trzeba to zapamiętać, bo coś podobnego nie zdarza się często, nawet młodym ludziom :-)

sobota, 5 października 2013

On sprawia, że jestem szczęśliwa :)


Jego troska o moją osobę jest tak wielka, że aż mi chwilami zapiera dech. 
W końcu się doczekałam, że ktoś mnie docenia, w pełni akceptuje, a nawet mówiąc wprost ― jest zachwycony moim całokształtem i moją obecnością. 
Zrobiłby wszystko, żeby mnie zadowolić.

czwartek, 3 października 2013

 Działam jak facet?


 Poczytałam sobie blogi młodych kobiet, początkujących.

Jak to współczesna młodzież ― sądzą bez pokory, że odkrywają Amerykę i że znają życie. Nie mają zahamowań.

Kiedy wdałam się w romans z moim Pierwszym, wydawało mi się, że jestem jakaś wyjątkowa, wybrana, bo zrobiłam to po prawie trzydziestu latach wzorowego pożycia małżeńskiego.Takie myślenie było chyba z przestrachu przed tym, co robię. Musiałam to sobie tłumaczyć

Pierwszy uświadomił mi, że to w życiu jest normalne. Zdrady są na porządku dziennym (i nocnym) jak świat światem. Raczej niepopularne jest trwanie w wierności tak wiele lat... zamykanie się w pozornie idealnym świecie. Bo życie tylko we dwoje nie daje na dłuższą metę pełni zadowolenia. Zawsze są zgrzyty, coś ci w drugim człowieku nie pasuje. Nikt nie jest idealny, więc trzeba sobie szukać uzupełnienia, urozmaicenia.

Uważam, że to jest takie męskie spojrzenie na zdradę, faceci nie mają takich oporów, wyrzutów, zahamowań w tym względzie jak kobiety.

No cóż, z latami chyba pozbyłam się tzw. wyrzutów sumienia. Postanowiłam już o tym nie myśleć, bo to nie pozwoli mi czerpać zadowolenia. Przecież odkrywam życie na nowo. Mam zamiar działać wreszcie dla SWOJEJ przyjemności. 

Czy myślę jak facet? 
Na pewno tak działam. Szukam tego, czego brakuje mi w życiu.



wtorek, 1 października 2013

Nie jest źle


Każdy dzień uczy nas czegoś nowego o sobie o bliskich, nawet o kochankach, którzy wydawałoby się są zainteresowani wyłącznie seksem...

Pisałam, że mam teraz gorszy czas. Myślałam już, że nikomu właściwie na mnie nie zależy, a tu mój Najlepszy wymógł na mnie spotkanie, ot tak, bez seksu, na neutralnym terenie. Zmusił do wyrzucenia z siebie zgryzoty, przytulił, zapewnił o tym, że jestem naj, naj, naj... Kochany facet :)

I znowu jestem szczęśliwa!!! :)

Rozbudzanie wzajemnego pożądania


Faza bardzo ciekawa, takie dążenie do celu.

Opóźniam, zwlekam, choć "nowy" gotów już jest na wszystko.

Nie, nie robię tego specjalnie, aczkolwiek uważam, że to nie zaszkodzi we wzajemnych stosunkach. Wręcz pewnie wyjdzie nam na dobre i oczywiście wyostrzy zmysły.

Mam pewien trudny życiowy etap i muszę go przebrnąć. Nie chcę się rzucać w rozpaczy w ramiona kochanka, to byłoby głupie i mogłoby się źle skończyć.

Jeszcze trzy, cztery dni i poradzę sobie ze swoimi przejściowymi problemami, a wtedy...

Wyjeżdżałam na weekend, mam sporo rodzinnych przemyśleń, muszę to sobie poukładać.

Wezmę się ostro za siebie, poprawię sobie humor i wtedy ruszę na nowe terytorium, tak żeby on miał nie mniejszą satysfakcję.

piątek, 27 września 2013

Nakręcanie spirali pożądania


Jasne, będę relacjonować postępy nowej znajomości. To jest takie ekscytujące.

wtorek, 24 września 2013

Bingo!!! Świetny początek nowego romansu


Ale życie jest fantastyczne i ciekawe! Dzięki facetom! Chodzi o osobnika, o którym pisałam ostatnio ― "nowego".

Wcale nie miałam czasu z nim się dzisiaj poznawać, ale wytrwale zachęcał, więc uległam... jego namowom na spotkanie.

niedziela, 22 września 2013

Zdobywanie


Znowu coś się dzieje!!! Jestem aktualnie na świetnym etapie ― pracuję nad nowym kochankiem. Strasznie lubię tę fazę znajomości. Już jest sympatia i budzące się pożądanie.

Poznaliśmy się na jednym z randkowych portali trochę więcej jak tydzień temu. Po wymianie pierwszych wiadomości bardzo sobie przypadliśmy do gustu. Mamy podobne upodobania, korespondencję prowadzimy w podobny ― ładny (bez błędów), kulturalny, ciekawy sposób. U facetów to rzadkość, przeważnie piszą krótkie, zdawkowe wiadomości i od razu dążą do celu, często używając niewyszukanych słów, a ja kocham dobrą polszczyznę i klasę u mężczyzny.

"Nowy" lubi ryzyko i gotów jest spotkać się od razu w jakimś wynajętym apartamencie. Natomiast ja ― mam to już przetrenowane ― wolę pierwszą randkę w kawiarni. Facet nie budzi mojego zachwytu po wymianie zdjęć. Muszę się przekonać, czy będę z nim chciała czegoś więcej niż wspólna kawa. Nie jestem świnią i nie będę go narażać na koszty, a potem odmawiać. Trzeba grać fair.

Wygląda na to, że łatwo nam będzie się rozmawiało, bo korespondencja jest wciągająca. Chciałabym, żeby to był jakiś ciekawy człowiek, żebym mogła coś mentalnie skorzystać na tej znajomości, żeby połączyć przyjemne z pożytecznym.

Ciekawe, jak się potoczy nasza znajomość. Rozwija się w szybkim tempie, a ja akurat w nadchodzącym tygodniu nie mam za bardzo czasu na nowe randki. Trzeba będzie jakoś wymanewrować. :)))

czwartek, 19 września 2013

Pierwszy

Mój pierwszy kochanek


Ciągle zdarza mi się z nim potajemnie spotykać, to już blisko 5 lat. Jest pierwszy w takim sensie, że z nim jako pierwszym po wielu wielu latach wierności poszłam w tzw. tango. 

wtorek, 17 września 2013

Niezaspokojenie


Rany! Co za parszywy dzień! 

Znowu dzisiaj wstałam niezaspokojona, bo w trakcie, kiedy pobudzałam mojego wiecznie śpiącego męża i już wszystko było na dobrej drodze do spełnienia, zadzwonił jakiś klient i wyciągnął go z łóżka. Szlag!!!

Widzicie, jakie mam życie?

Dlaczego jestem wciąż niezaspokojona...?

sobota, 14 września 2013

Najlepszy z kochanków (cz. 3)

Najlepszy z kochanków (cz. 3)


Siedzę na nim, czuję go w sobie, piję wino. Poezja. Świat jest piękny. Nikt mnie tak nie kochał, nikt na mnie nie patrzy z taką miłością, z takim uwielbieniem...

Życie jest cudne!!! Spółkowanie z nim także!

środa, 11 września 2013

Jesień idzie...

 Splin


Ale dzisiaj fatalny dzień. Zimno. Pada. Nic się nie chce. Poza jednym oczywiście ― mam na myśli uprawianie seksu. 

wtorek, 10 września 2013

Najlepszy z kochanków (cz. 2)

Najlepszy z kochanków (cz. 2)


Dotykam w przelocie jego członka. Zaledwie muskam obnażoną żołądź. Każde dotknięcie powoduje wstrząs jego ciała, odgłos rozkoszy wydostający się z jego ust...

czwartek, 5 września 2013

Romans patologiczny?


Nie! To zwyczajne życie.

Ciekawe co o tym pomyślicie...???

Powiadają, że jeśli sądzisz, że żona cię nie zdradza, jesteś w błędzie, rozejrzyj się dobrze. Zapewne przyprawia ci rogi z najlepszym przyjacielem.

środa, 4 września 2013

Seks na boku jako urozmaicenie

To wszystko z nudów, wysoki sądzie!


Jestem kobietą całkowicie spełnioną. Do niedawna, kilkadziesiąt lat,  żyłam w takim polskim wielkomiejskim pędzie. Teraz bardzo zwolniłam, ostatnio moje życie stało się dość jednostajne. 
Nie mogę sobie pozwolić na to, co chciałabym robić, z różnych przyczyn, więc przynajmniej spełniam swoje marzenia i fantazje w dziedzinie seksualnej...

Problemy z orgazmem

Dlaczego?


Dlaczego mój orgazm jest natychmiastowy i gwałtowny w zetknięciu z chłodnym metalowym wibratorem,

niedziela, 1 września 2013

Długoletnie związki

 Długoletnie związki


Wczoraj spotkałam dwie moje odwieczne przyjaciółki. Rzadko to się zdarza. Sprowokowały mnie więc do rozmyślań.

piątek, 30 sierpnia 2013

Waginki

Smakowite ciasteczka?


Witam dzisiaj.
Właśnie znalazłam bloga, który mnie zainteresował i pozwoliłam sobie zapożyczyć stamtąd fajniutkie zdjęcie. Oto i ono.






Prześliczne, prawda? Zjadłoby się takie ciasteczko...

środa, 28 sierpnia 2013

Miłość z rana...

Dobry początek dnia


Rano już. Widno. Nie mogę spać. Co robić? Mąż spracowany obok posapuje...
Kilka minut mojej męczarni ― bo ja zawsze rano chciałabym się kochać ― i w końcu decyzja ― nie będę tak odłogiem leżała!
Dotykam jego fantastycznego pośladka, leciutko, żeby wyczuć czy mocno śpi, czy już można działać...
Uwielbiam jego ciało ― tam gdzie trzeba delikatne, ale jędrne i sprężyste. Podnieca mnie. Wodzę ręką po jego pośladku i plecach, bo leży na boku. Zabiegam na pierś, a potem niżej, sprawdzam, jak tam jego przecudowny penis. Czy jeszcze śpi?
Mój ukochany już się przecknął, czuję, że pomimo zmęczenia będzie odzew na moje pieszczoty. Przekręca się na wznak poddając się moim zabiegom. Jak każdy facet ― uwielbia to.:)

wtorek, 27 sierpnia 2013

Atrakcyjność



Kobieta zawsze powinna być atrakcyjna dla swojego partnera, nawet jeśli od 30 lat tworzą związek.
Powiecie, że wiele tu zależy od faceta. Jasne, ale to kobieta ma wpływ na wszystko, no, prawie wszystko.
Ja mam niesamowite szczęście ― doceniłam to jednak dopiero, kiedy zdarzył mi się pierwszy w życiu romans.

sobota, 24 sierpnia 2013

Na bieżąco



Zaczęłam pisać trzy dni temu i się zacięło! Sądziłam, że już mam wszystko poukładane.
Ale nie! Tyle mam myśli w głowie. Tyle rzeczy i historii chciałabym opisać, że nie wiem od czego zacząć.
Nieuchronnie trzeba będzie pisać równolegle w wielu wątkach i potem, jak coś uznam za skończone opublikować.

Wydawało mi się, że przestałam spotykać się z kilkoma facetami równolegle, ale skąd!!!!??? Przypomnieli sobie o mnie i kuszą....

To jest silniejsze ode mnie, to chyba się nigdy nie skończy.  

No i dobrze, niech tak zostanie. 

W końcu raz się żyje !!!!!!! Moje piękno kiedyś przeminie i potem będę żałować, że nie spróbowałam.

środa, 21 sierpnia 2013

Najlepszy z kochanków (cz. 1)

Kiedy dam znać, że już nadjeżdżam, zostawia mi otwartą furtkę, żebym nie stała na ulicy i nie czekała przed domem na otwarcie, żeby mnie nie narażać na to, że ktoś mnie zauważy ― dyskrecja ponad wszystko!
 
Otwieram drzwi do domu, jedne drugie, jestem w sieni pachnącej starym drewnem, jak w muzeum. Lubię ten zapach, czuję się coraz bardziej podniecona, już wyobrażam sobie co mnie tu czeka i czuję na ciele cudowny dreszcz...

wtorek, 20 sierpnia 2013

Wprowadzenie


Początek



Wreszcie odważyłam się coś napisać. O sobie. O tym, że życie dojrzałej kobiety ― żony z długim stażem, matki ― nie musi być nudne, chociaż nie masz pracy i właściwie już żadnych na nią widoków.

Może niektórym z moich czytelniczek wleję trochę nadziei w serce, pobudzę je do działania, wyrwę z apatii, zmuszę do innego myślenia. A może zainteresuję też facetów...? Zwłaszcza później, kiedy zamieszczę drukiem moje cudowne pikantne historie.

Życie dojrzałej kobiety bez pracy, żony, matki, której dzieci już żyją swoim życiem wcale nie musi być beznadziejnie nudne!

Żyje się raz!!!!!! 

Zrób coś także dla siebie!